Nyski marzec

Zdzisław Zaranek

>> Strona główna

 

 
>> Lilium
>> Herb i barwy Nysy
>> O herbie miasta - Św. Jan Chrzciciel
>> Lilie i Św. Jan Chrzciciel
>> Zapomniany herb
>> Nyska perła
>> Śląski Rzym
>> Trzy lilie
>> Nysa nieznana
>> Pokrewne łącza
>> Kontakt

Miasto Fryderyka I N jak Nysa E jak Enigma I Dom Kanclerza I Nysa do 1945 roku I Nyski marzec

Czy kiedykolwiek możliwym będzie poznanie prawdziwej historii Nysy? Poznanie przyczyn, dla których perła śląskich miast, Śląski Rzym - Nysa wymazana została z krajobrazu dorobku kulturowego wieków? Jakie czynniki zadecydowały o zniszczeniu miasta? Czy był to tylko wynik walk prowadzonych o jego zdobycie w okresie ostatniej wojny? Czy też wpływ na obecny jego kształt mają inne nieznane dotąd czynniki? Są to pytania podstawowe, na które, mimo upływu czasu, brakuje odpowiedzi. Daremnie szukać jej w istniejącej literaturze przedmiotu. Daremnie szukać w pamięci byłych mieszkańców, jak również  w oficjalnych wspomnieniach tych, którzy miasto to zasiedlali po wojennej gehennie. Strzępy wspomnień, zdjęcia zachowane w prywatnych kolekcjach, zdawkowe, trudno wypowiadane relacje, obudowane oficjalnymi prawdami, stanowią przyczynek do innego widzenia najnowszej historii miasta. Inspirują do stawiania nowych pytań i poszukiwania na nie odpowiedzi. Z niedokończonych myśli, spłoszonych skrzydłem obawy, wyłania się obraz inny niż ten znany z oficjalnej, obowiązującej wersji. Czy zatem nowe pokolenie pokusi się o poznanie i ujawnienie tajemnic Nysy?

Niechaj więc Dom Starej Wagi, siedziba od lat wielu biblioteki miejskiej, stanie się przyczynkiem do rozważań o nieistniejącym mieście. Zapis utrwalony na pozostałościach dawnych polichromii, dokonany aktem wojny, wskazuje na los miasta. To niemy świadek tamtych wydarzeń.

Dom Wagi polichromieCzy tak powstałe zniszczenia mogły być wynikiem pożaru? Jest to pierwsze pytanie, które nasuwa się  po poznaniu oficjalnej wersji. Wersji, mówiącej o przyczynie zniszczenia zabytku. Specjaliści od walki z tym żywiołem stwierdzali, że jest to mało prawdopodobne, by szczytowa ściana budynku uległa zawaleniu w wyniku działania ognia. Tu następowało uzasadnienie, wywód pełen specjalistycznych zawiłości o zachowaniu się murowanych budowli, poddanych działaniu wysokich temperatur, o dynamice ognia i jego możliwościach, o stabilności stropów, więźb dachowych i tym podobnych obcych, dla  zwykłego zjadacza chleba, zjawiskach.

Foto: P. Kostrzewa

Jednocześnie poddano ocenie utrwalone na zdjęciach sąsiadujące kamienice, na których widoczne są ślady uszkodzeń. To mało prawdopodobne - tak brzmiały oceny specjalistów. Zastrzegali oni jednak, że zaistnienia pożaru w samym budynku wykluczyć nie można. Nie mógł on jednak wpłynąć na ostateczny obraz zniszczeń. Jeśli zatem oficjalna wersja upada, pytanie pozostaje otwarte. Co spowodowało zniszczenie perły tego miasta? Czy zatem zniszczenie mogło nastąpić w wyniku trafienia bombą lotniczą? Charakter zniszczeń wyklucza taką możliwość. Relacje robotników przymusowych, zatrudnionych w gospodarstwach rolnych w okolicy Nysy, zaprzeczają głoszonej oficjalnie tezie o intensywnych nalotach lotniczych na miasto. Potwierdzają natomiast loty nad miastem samolotów z czerwoną gwiazdą. Wielu z nich potwierdzało swój pobyt w mieście, w okresie poprzedzającym ewakuację miasta. Opisywali jego charakter i nastroje. W jednym przypadku opisano nalot pojedynczego samolotu na teren byłych zakładów samochodów dostawczych. Celem miały być stojące tam czołgi. Ich ilości rozmówca nie potrafił jednak określić. Jeden z pracowników, zatrudnionych przy odbudowie mostu Kościuszki, opisywał prace saperów, związane z zabezpieczaniem i usunięciem bomby lotniczej, która znajdowała się w strefie prowadzonych prac, jednak poza obrysem mostu. Relacje te potwierdzają udział lotnictwa i wykonywanie określonych zadań. Oceniając skalę nalotów lotniczych na miasto, dokonaną na podstawie relacji świadków, można określić je jako sporadyczne. Niską efektywność nalotów zdają się potwierdzać niezniszczone przed podjęciem działań bojowych ani w trakcie ich trwania ważne ze strategicznego punktu widzenia obiekty. Pozostały niezniszczone węzły komunikacyjne, mosty, lotnisko i pola wzlotów, które były istotnymi składnikami systemu obrony. A jednocześnie stanowiły cele, przewidywane do zniszczenia w trakcie prowadzonych działań operacyjnych.

Relacje świadków zdają się znajdować potwierdzenie w jednym z artykułów, związanych z tematem, a zawartym w szerszym opracowaniu pt. ,,Szkice Nyskie”, wydanym w roku 1979. Autor stawia mianowicie tezę o ograniczeniach tak ludzkich, jak i materiałowo technicznych, spowodowanych pierwszeństwem strategicznym w prowadzonych operacjach na kierunku berlińskim oraz ich intensywnością. Teza taka wydaje się być zasadna, jako że kierunek berliński był związany z czynnikiem politycznym, a więc nadrzędnym. Działania operacyjne, mające na celu zamknięcie bramy, prowadzącej na Morawy, uznano za działania drugoplanowe. Postawionym celem było zapewne przecięcie linii komunikacyjnych prowadzących w kierunku Moraw oraz opanowanie centralnego węzła komunikacyjnego tego rejonu miejscowości Neisse. Potwierdzeniem tak widzianych planów operacyjnych może być zatrzymanie działań pościgowych na kierunku zachodnim i południowym. Ustabilizowanie linii frontu po przekroczeniu linii rzeki Nysy Kłodzkiej, i opanowaniu centralnego punktu rejonu, z ważnym węzłem komunikacyjnym Nysą. Jednak jednoznacznych odpowiedzi związanych z działaniami wojennymi w rejonie Nysy należy poszukiwać w archiwach, znajdujących się poza granicami Polski. Dokumenty takie mogą znajdować się na szlaku wycofywania się jednostek niemieckich, które brały udział w obronie miasta. Mogą one znajdować się w Ołomuńcu, gdzie jednostki te zastało zakończenie działań wojennych. Być może istotne informacje znajdują się w archiwach polskich. Na pewno wiele o Neisse dowiedzieć się można ze źródła ,,ULTRA”  brytyjskiego ośrodka dekryptażu Bletchley Park - Station X   http://www.caw.wp.mil.pl/biuletyn/b27/b27_2.pdf . 
 

płonący FriedrichstadtJednak większości odpowiedzi na pytania o działania bojowe, o decyzje z lat 1945-1957, wpływające na los i kształt miasta, należy szukać w archiwach moskiewskich. Stamtąd też pochodzi prezentowane zdjęcie.

Mieszkańcy Nysy nie powinni mieć problemu z oceną i identyfikacją miejsca, utrwalonego na fotograficznej błonie przez korespondenta wojennego Źródła oficjalne podają informację o zniszczeniu przepraw mostowych na rzece Nysie Kłodzkiej, dokonanej przez wycofujące się oddziały niemieckie, uniemożliwiając tym samym podjęcie natychmiastowych działań pościgowych. Jak widać na zdjęciu most jest uszkodzony. Dokonanie przeprawy z marszu środkami kołowymi było zapewne niemożliwe. Niemniej jednak jest pewnym, że istniała możliwość dokonania przerzutu jednostek piechoty z marszu na zachodni brzeg rzeki. Nie uległ zniszczeniu most kolejowy, który został wykorzystany do przeprawienia ciężkich środków bojowych takich jak broń pancerna w kierunku dzielnic znajdującej się na zachodnim brzegu rzeki. Nieznany jest stan trzeciego mostu. Prezentowane zdjęcie wykonane zostało w okresie budowy wysokowodnego mostu drewnianego, który został jego tymczasowym zastępcą.

zniszczona przeprawa mostowa w Nysie

drewniany most saperski w Nysie
To dzisiejszy most Bema
most kolejowy Most kolejowy

Powróćmy jednak z mostów na nyski rynek, do obecnych na nim, obcych temu miastu, nowych zwycięzców. Zdjęcie wykonane w pierwszych dniach po wkroczeniu rosyjskich wojsk Rosjanie w Nyskim Rynkudo miasta wyklucza jednoznacznie uszkodzenie budynku Domu Wagi. Wskazuje też na stan zabudowy pierzei wschodniej rynku. Zdjęcie to można zobaczyć w holu Urzędu Miejskiego. Dwa z prezentowanych zdjęć uwiarygodniają relacje świadków tamtego czasu. Po raz kolejny oficjalna wersja zdarzeń z okresu wojny okazuje się być konfabulacją. Miasto, mimo strat bardzo dotkliwych, zostało zniszczone, w tej fazie walk, w stopniu nieznacznym. Warto w tym miejscu przypomnieć kalendarium wydarzeń tamtych dni.  15 marca 1945 roku wydany zostaje rozkaz o opuszczeniu miasta przez ludność cywilną. Ewakuacja ludności cywilnej zgodnie z wydanym rozkazem rozpoczyna się 17 i trwała do dnia 19 marca 1945 roku. W tym okresie miasto opuszcza cała ludność cywilna w nim przebywająca. Więcej na temat osób cywilnych, pozostałych w mieście,  pisze w swojej pracy ,,Rok 1945 na ziemi nyskiej” Krzysztof Pawlik (Ziemia nyska- wielokulturowa historia regionu. Opole 2002). Jednostki bojowe wycofują się z miasta 23 marca. Wojska rosyjskie wkraczają do południowej części Nysy 23 marca. Data 24 marca 1945 roku podawana jest jako data opanowania całości miasta. Przedstawiciele władzy polskiej zjawiają się w Nysie 9 V 1945 roku. Poprzedza je przyjazd do Nysy między 23 a 25 kwietnia, grupy o charakterze cywilno - wojskowym. Jest to bardzo liczna grupa aparatu bezpieczeństwa.

Okres miesiąca czasu, przypadający między opanowaniem Nysy, a przybyciem przedstawicieli nowej władzy, okryty jest mrokiem. Brak jednolitych relacji świadków wydarzeń tego okresu nie pomaga w zrozumieniu wypadków, jakie miały miejsce w zdobytym mieście. Jedna grupa relacjonujących mówi o czasowym wycofaniu się w tym okresie z miasta wojsk rosyjskich. Wiązało się to z niespodziewanym i niezwykle silnym uderzeniem oddziałów niemieckich, dokonanym z centrum miasta Druga grupa relacji opowiada o poważnych przeszkodach, zaistniałych na obszarze Nysy. Związane one były z systemami minerskimi, pozostawionymi przez wycofujące się oddziały niemieckie. Nysa okazała się być wielką pułapką minerską, poczynając od bardzo silnie zaminowanych terenów wokół miasta, z zaminowaniem samego miasta włącznie. Powszechnie znana jest relacja jednego z mieszkańców Nysy, który pełnił służbę wojskową w mieście, w roku 1948, jako saper, w patrolu rozminowania. Trzysta min usuniętych z pasa ziemi, znajdującego się w obrębie miejskim, o powierzchni nieprzekraczającej jednego hektara, jak opowiadał były saper, daje wyobrażenie o skali dokonanych prac minersko – zabezpieczających, wykonanych na jego terenie. Nie ma powodów, by poddawać w wątpliwość relacje świadków, które chociaż skromne, są wiarygodne. Trudno jedynie zrozumieć tak pojmowany system obrony. Brak zrozumienia dla działań stron nie może być kryterium oceny. Rodzi się jedynie pytanie: czy substancja miasta podlegała takiemu samemu nasyceniu w środki minerskie? Zachowane zdjęcia zdają się potwierdzać opinie świadków. Relacje te uwiarygodnia DOM STAREJ WAGI.

Można stwierdzić, na podstawie zachowanych zdjęć, iż dach budynku był zniszczony częściowo, w jego szczytowych partiach. Zniszczenia te wynikły z ostrzału artyleryjskiego - bombardowania. Sąsiadujące obiekty dawały osłonę korpusowi budynku. Jedynie wysoki dach był tej osłony pozbawiony. Można przypuszczać, że w wyniku prowadzonego ostrzału zniszczeniu uległo okno poddasza, znajdujące się po wschodniej stronie budynku.

Na podstawie relacji świadków udało się ustalić niektóre pozycje baterii artyleryjskich obu stron. Okolice Hajduk, miejscowości  leżącej na południe od Nysy, to pozycje artylerii rosyjskiej. Usytuowane one tam zostały po 24 marca. Okolice Wójcic, miejscowości leżącej na zachód od miasta, to pozycje artylerii niemieckiej. Oficer tej armii relacjonuje we wspomnieniach kierowanie ogniem artyleryjskim do celu, jakim była zabudowa miasta Nysy.

Tak wyglądał Dom Wagi przed przystąpieniem do jego odbudowy. A zDom Wagiawdzięczamy ją człowiekowi niezwykłemu. Był to lwowianin, inż. Stanisław Kramarczyk, ówczesny kierownik Pracowni Konserwacji Zabytków w Nysie. Mimo poważnego uszkodzenia budynku przekonał on ówczesne władze do odbudowy tej zabytkowej budowli, zachowując w sposób maksymalny ocalałe polichromie. Są one dzisiaj niemym świadkiem dramatu, który rozegrał się w mieście w tamtych dniach. Ich pozostałość wyznacza linię odbudowy. Wskazują jednocześnie na sposób zniszczenia obiektu. Dom Wagi Miejskiej został zniszczony w wyniku dokonania detonacji ładunków wybuchowych, umieszczonych nad sklepieniem podcieni.

Dom Wagi miasta Nysa w początkowej fazie odbudowy

Umieszczenie ładunku wybuchowego w pierwszej kondygnacji budynku, nad sklepieniem, tworzy swoistą pułapkę, daje możliwość zaskoczenia eksplozją. Umieszczenie ich w tak newralgicznym punkcie oraz detonacja musiały spowodować, iż ściana frontowa budynku runęła, nie czyniąc większych zniszczeń w pozostałej części konstrukcji. Tak obliczone działanie powoduje zagrożenie dla osób znajdujących się zarówno pod sklepieniem arkad, jak i dla osób, będących w zasięgu walącej się ściany. Bardziej właściwym określeniem dla tego typu działań jest pojęcie terroru, który jak czynnik odstrasza przed podejmowaniem prób penetracji miasta i jego zasobów. Trudno zatem zrozumieć tak pojmowaną koncepcję obrony. Połączenie dwóch działań, zaminowania miasta i prowadzonego ostrzału artyleryjskiego, mogło przynieść przewidywany efekt. Toteż wystąpienie obu tych czynników mogło spowodować i zapewne spowodowało wysokie straty wśród osób, przebywających w mieście, a także przyniosło oczekiwany skutek psychologiczny. Działanie takie, jako mało skuteczne i nieefektywne, bez wpływu na zmianę jakościową sytuacji na linii frontu, musi zastanawiać.

Zastanowić musi również fakt sprowokowania działań w efekcie, których miasto uległo zniszczeniu. Miasto, które zgodnie z dotychczasowymi prawami wojennymi mogło liczyć na pozostanie w granicach poprzedzających wybuch konfliktu zbrojnego. Świadomość pozostania miasta w dawnych granicach Niemiec była zapewne udziałem tak mieszkańców, jak i dowódców wojskowych wszystkich formacji i wszystkich szczebli. Czy chodzi tu zatem o działania obronne, czy mamy raczej do czynienia z działaniami pozornymi, mającymi w istocie za zadanie odwrócenie uwagi i ukrycie zagadnień istotnych i ważnych dla ginącej Trzeciej Rzeszy?

W podjętych działaniach dowództwa niemieckiego widać determinację, z jaką dąży się do niszczeniu miasta. Prace minerskie kontynuują oddziały dywersyjne, pojawiające się w mieście. Prowadzą one działania, w wyniku których uszkadzane są kolejne obiekty. Dywersanci atakują tak patrole wojskowe, jak i ludność cywilną, przybywającą do miasta. Działania te dotyczą zarówno ludności niemieckiej jak i ludności polskiej. Grupy dywersyjne operują w umundurowaniu rosyjskim, posługując się językiem rosyjskim. Są to częściowo żołnierze z Estońskiej dywizji SS, walczącej uprzednio w obronie Nysy, lecz w przeważającej mierze to słuchacze i absolwenci Nyskiej Szkoły Wywiadu i Dywersji, znanej początkowo jako piąta kolumna. A w latach następnych jako Werhwolf. To z tego ośrodka rekrutowali się dywersanci, działający na tyłach Armii Kraków w pamiętnym wrześniu 1939 roku oraz agenci pozostawieni na Śląsku. Ślady ich działalności widoczne są w sprawozdaniach sołtysów, wójtów i innych przedstawicieli ówczesnych władz. W dokumentach tych można przeczytać o bezwzględności stosowanych metod, o mordach na bezbronnych kobietach, dzieciach, na rannych w szpitalach. O stwarzaniu zagrożenia i niepewności, poczucia tymczasowości. O mobilizowaniu, pozostałej w mieście ludności autochtonicznej, do stawiania czynnego oporu, o dostarczaniu broni i innych środków, przydatnych w tej działalności. Oddziały dywersyjne długo jeszcze stwarzały problemy w Nysie, destabilizując w niej sytuację i utrudniając powrót do normalności po kataklizmie wojny.

I dziś można odnieść wrażenie, że miasto to nadal oblegane jest widmem upiorów tamtych dni.

Zakończenie działań wojennych okazało się być dla miasta otwarciem kolejnego etapu rabunku i niszczenia tego, co cenne. Był procesem, przeprowadzanym w majestacie prawa. Proces, podporządkowany obcemu, temu miastu i rodzącej się w nim społeczności, interesowi. Mimo protestów ludzi światłych, stających w obronie dorobku kulturowego wieków, widzących to miasto pięknem średniowiecza, renesansu czy baroku, zachowane zostały jedynie bardzo skromne jego fragmenty.

Rodzące się tu pytania, dotyczące losu miasta w tamtych tragicznych dniach wojny, nadal czekają na odpowiedz. Czy odpowiedzi te zostaną odnalezione?

Nysa
Nysa - Stare miasto w okresie między wojennym
płonąca Nysa
Nysa zdobyta - zdjęcie korespondenta wojennego, archiwum rosyjskie
zdobywcy na ulicach Nysy Zdobywcy na ulicach miasta

 Nysa - powroty

atrybuty wojny - Nysa
Zdjęcia wykonane przez korespondenta wojennego Armii Czerwonej

W marcu 23 IN NISSA A.D. 2005

Powrót do menu